Recenzja filmu: „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”, Gareth Edwards

„Gwiezdne wojny” przestały być bajką
Realizacyjne mistrzostwo „Łotra 1” w pewnym sensie unieważnia filmy Lucasa, brutalnie obnażając wszystkie ich niedoskonałości.
Nowe „Gwiezdne wojny” są ponurą i brutalną opowieścią o bezlitosnym konflikcie toczonym w Galaktyce.
mat. pr.

Nowe „Gwiezdne wojny” są ponurą i brutalną opowieścią o bezlitosnym konflikcie toczonym w Galaktyce.

Przez całe lata, a szczególnie od czasu pojawienia się na ekranach kin „Mrocznego widma”, starsi fani Star Wars domagali się filmów, które uwzględniłyby ich dojrzalszą wrażliwość. Świetne „Przebudzenie mocy” realizowało w jakiś sposób ten postulat, jednak fabularnie nawiązywało do starej trylogii – wielkiej kosmicznej baśni, z obsadzonym w głównej roli niezwykłym bohaterem.

„Łotr 1”, z zaciekawieniem i niecierpliwością oczekiwany pierwszy wysokobudżetowy spin-off ze świata SW, zrywa z tą tradycją.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną