◊ ◊ ◊ ◊

Wyznania gejszy

To multikulturowe przedsięwzięcie skazane z racji komercyjnych kompromisów na naiwny uniwersalizm a la Hollywood jest o dziwo zupełnie przyzwoitym melodramatem, w którym pieczołowicie odtworzono historyczne tło epoki, zadbano o wiarygodność strojów, wyglądu wnętrz, architektury i obyczajów hanamachi, czyli dzielnicy, w której przyuczano do zawodu gejsze. Drażni jedynie to, że azjatyccy aktorzy rozmawiają na ekranie po angielsku, niezręcznie udając, że jest to ich mowa ojczysta.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną