Recenzja filmu: „The Circle. Krąg”, reż. James Ponsoldt

Krąg mąk
Niewiele w tej ponurej przepowiedni zdrowego rozsądku.
Emma Watson jako początkująca pracownica tajemniczego portalu społecznościowego
Kino Świat

Emma Watson jako początkująca pracownica tajemniczego portalu społecznościowego

Niepokojące informacje na temat internetowych gigantów regularnie pojawiają się w mediach. Ostatnio czytaliśmy o tym, że Uber interesował się telefonami części użytkowników, nawet jeśli ci wcześniej skasowali aplikację. Jednak Hollywood nieczęsto decyduje się na realizację filmów o technokracjach. Może dlatego, że filmowcy rzadko mają dobry pomysł na wizualne przedstawienie kontaktowania się przez sieć? A ich futurystyczne wizje okazują się po kilkunastu latach nietrafne, przez co film na stałe wypada z obiegu. „The Circle. Krąg” Jamesa Ponsoldta jest właśnie takim hollywoodzkim techno-thrillerem o zagrożeniach prywatności. Filmem niespójnym, mającym jedynie parę razy zaszokować.

The Circle. Krąg, reż. James Ponsoldt, prod. Zjednoczone Emiraty Arabskie, USA, 110 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną