Recenzja filmu: „Tarapaty”, reż. Marta Karwowska
Zabawa na czysto
Filmy przygodowe, w których grupa dzieci nie czuje potrzeby wyjawienia dorosłym swojej tajemnicy, mają już długą historię.
Dzieciaki w filmie Karwowskiej – na tropie Bahdaja i Niziurskiego
Next Film

Dzieciaki w filmie Karwowskiej – na tropie Bahdaja i Niziurskiego

Filmy przygodowe, w których grupa dzieci nie czuje potrzeby wyjawienia dorosłym swojej tajemnicy, mają już długą historię. Było „ET” czy „Wakacje z duchami”, teraz dołączy do nich również całkiem udany polski debiut „Tarapaty”. Julka (Hanna Hryniewicka) zaczyna wakacje, ale niestety musi się nią latem zaopiekować nie najprzyjemniejsza ciotka (Joanna Szczepkowska), zwana przez sąsiadów z warszawskiej kamienicy Hrabiną. Julka nieświadomie ułatwia kradzież z mieszkania ciotki archiwalnych planów odbudowy stolicy, a potem próbuje je odzyskać z pomocą nowego kolegi Olka (Jakub Janota-Bzowski) i jego psa Pulpeta. Wtedy okazuje się, że w papierach zapisana została też rzecz dużo ciekawsza – mapa do zamurowanego w ścianie skarbu.

Tarapaty, reż. Marta Karwowska, prod. Polska 2017, 83 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną