Recenzja serialu: „Tu i teraz”, reż. Alan Ball

Za jeleniem
W nowej produkcji Alan Ball – tak jak w swoich kultowych „Sześciu stopach pod ziemią” sprzed kilkunastu lat – przygląda się amerykańskiej rodzinie. A poprzez nią – współczesnej Ameryce.
Współczesna amerykańska rodzina w nowym serialu Alana Balla
HBO

Współczesna amerykańska rodzina w nowym serialu Alana Balla

W nowej produkcji Alan Ball – tak jak w swoich kultowych „Sześciu stopach pod ziemią” sprzed kilkunastu lat – przygląda się amerykańskiej rodzinie. A poprzez nią – współczesnej Ameryce. Głowa rodziny, wykładowca filozofii Greg (Tim Robbins) trzy dekady temu wydał głośną książkę o drodze do szczęścia (trzeba, zgodnie z tytułem serii, być „tu i teraz”), tu i teraz zaś kończy 60 lat i przeżywa męki kryzysu egzystencjalnego. Wraz z żoną Audrey (Holly Hunter) mają troje dorosłych adoptowanych dzieci: Ashley (Somalia), Duca (Wietnam) i Ramona (Kolumbia) oraz biologiczną, najmłodszą, 17-letnią córkę Kristen. 

Tu i teraz, serial Alana Balla, HBO i HBO GO od 12 lutego, w kolejne poniedziałki

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną