◊ ◊

Czeka na nas świat

Chodzi w nim również o demaskatorskie przedstawienie postaw młodych Polaków, którym w III RP niespecjalnie się powiodło. W przeciwieństwie jednak do „Ody” w filmie Krzempka trudno dopatrzyć się celnej obserwacji społeczno-obyczajowej czy choćby oryginalnego spojrzenia na problemy trzydziestolatków. Chyba że za taki uznamy surrealistyczny obraz umierającego z głodu niedoszłego absolwenta wyższej uczelni (Sebastian Pawlak), który wykazuje się niesłychaną wręcz pomysłowością, aby pozostać bez pracy.

Jego życiowa niezaradność granicząca z głupotą (bohater nie potrafi nawet obsługiwać komputera) jest celowym i nad wyraz czytelnym zabiegiem artystycznym, mającym ukazywać w krzywym zwierciadle obojętność oraz pazerność współczesnego świata czyhającego tylko na takie właśnie niewinne ofiary.

Gdyby reżyser wybrał drogę cierpkiej ironii i pokusił się o naprawdę śmieszny portret współczesnych nieudaczników, pewnie odniósłby sukces. Niestety, nieukrywana litość, a nawet szczery podziw Krzempka dla upozowanego na Chrystusa lenia, żyjącego z renty swojej matki, niweczy jakiekolwiek próby obrony tego półamatorskiego filmu.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj