◊ ◊ ◊ ◊

Masz na imię Justine

Film broni się jako sprawny, sensacyjny kryminał obyczajowy przedstawiający dramatyczną historię 18-letniej Polki z prowincji, która zostaje zmuszona do prostytuowania się za granicą (z bardzo dobrą kreacją Anny Cieślak w roli tytułowej). Jak również jako wstrząsający dokument ukazujący typową drogę tysięcy oszukanych, bezrobotnych kobiet, sprzedawanych pośrednikom do kontrolowanych przez międzynarodową mafię domów publicznych.

Penia podkreśla w wywiadach, że przedstawiając rozpaczliwą walkę bohaterki o godność i jej nieludzkie cierpienie – jest bita, głodzona, gwałcona i torturowana przez kolejnych alfonsów – zebrał i połączył w jedną biografię gehennę wielu dziewczyn, co w rezultacie dało może przerysowany, ale czysty w intencjach obraz współczesnej formy niewolnictwa tolerowanego przez większość społeczeństw Zachodu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną