◊ ◊

Jak być sobą

Młody człowiek zastanawia się nad rolą przypadku w życiu i – aby odkryć tajemnicze powiązania między wydarzeniami z pozoru tylko chaotycznymi oraz pojąć ukryte znaczenie pojawiania się osobników, których dziwnym zrządzeniem losu wciąż spotyka na swojej drodze – wynajmuje Egzystencjalnych Detektywów.

Najpierw więc przez gąszcz jego podświadomości prowadzą go wszystkowiedzący psychoanalitycy. Następnie na horyzoncie pojawia się pani filozof z Francji, z którą bohater wymienia poglądy na temat symulakrów i symulacji Jeana Baudrillarda, a następnie przesypia się z nią w przydrożnym, wypełnionym błotem rowie.

Nie ma nic zabawniejszego niż oglądanie realistycznie odegranych scen i dopisywanie do nich dowolnych znaczeń. Kiedy jednak poziom pretensjonalności zostaje przekroczony (co ma miejsce już na samym początku filmu), a offowy styl zamiast zachwycać zaczyna drażnić (dopiero w połowie), stawia to pod znakiem zapytania nie tyle wysiłek autorów tego arcydzieła, ile cierpliwość widza, który niekoniecznie ma ochotę dosiedzieć do końca seansu.
  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj