◊ ◊ ◊ ◊

Fast Food Nation

Pod ścianą zostaje tu postawiony cały system masowej produkcji taniej żywności, który autor filmu porównuje do zabójczej działalności wirusa HIV. Reżyser nie oszczędza widzom koszmarnego widoku zabijania bydła w rzeźniach, ściągania skór ze zwierząt, patroszenia jelit. Pokazuje niehigieniczne warunki w ubojniach, grasujące w szybach wentylacyjnych szczury, mękę sezonowych robotników przy taśmie montażowej, ale także wykorzystywanie seksualne młodych Meksykanek przez pracodawców. Nie waha się poinformować, że smak uwielbianych przez dzieci hamburgerów jest syntetycznie preparowany za pomocą chemicznych substancji.

W czołówce „Fast Food Nation” aż roi się od znanych nazwisk (m.in. Bruce Willis, Ethan Hawke, Kris Kristofferson, Patricia Arquette), hollywoodzkie gwiazdy pojawiają się jednak tylko w epizodach, by zaprezentować swe zdecydowane poglądy w dyskusji o śmieciowej żywności produkowanej w wielkiej rzeźniczej machinie. Ostrość wymowy i celność argumentacji Linklater zawdzięcza opublikowanej w 2001 r. głośnej książce Erica Schlossera „Kraina fast- foodów. Ciemna strona amerykańskich szybkich dań”. Analizując mechanizmy powstania i udoskonalania systemu masowej produkcji, Schlosser doszedł do wniosku, że przemysł fast foodów zniszczył tradycyjną branżę przetwórstwa mięsnego, zaś skutkami ubocznymi „dyktau hamburgera” jest nie tylko zmiana nawyków żywieniowych Amerykanów i rozpanoszenie się wielu chorób, m.in. otyłości. Także upadek drobnych gospodarstw, wyzysk imigrantów, rozmnożenie wiejskich gett, rosnąca przestępczość, bieda, narkomania, bezdomność. Wszystko to są, jego zdaniem, katastrofalne konsekwencje dominującej pozycji potężnego kompleksu spożywczo-przemysłowego, który zdobył kontrolę nad amerykańskim rolnictwem i wyobraźnią setek milionów konsumentów na całym świecie.

Doskonale napisaną książką interesowało się wielu dokumentalistów. Ostatecznie zebrany w niej materiał posłużył za kanwę wielowątkowej, fabularnej opowieści Linklatera. Społeczna publicystyka przerobiona na dramat psychologiczny wzmocniła edukacyjną wartość przedsięwzięcia, ale jednocześnie obniżyła artystyczną rangę filmu. Zbyt często mamy wrażenie, że oto oglądamy nachalną, lewicową agitkę. Zawiodła też dramaturgia skupiona wokół przedstawianej sprawy, a nie indywidualnych ludzkich tragedii. „Fast Food Nation” najbardziej spodoba się pewnie wegetarianom.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj