Piramidy we krwi
„Apocalypto” Mela Gibsona przenosi widza do krainy Majów, jednej zgłównych indiańskich cywilizacji prekolumbijskiej Ameryki.

Mimoegzotycznego sztafażu Gibson-aktor i reżyser znowu opowiada tu swoją,wciąż tę samą, krwawą historię o pierwotnych ludzkich instynktach ikonfrontacji dobra ze złem.

Po głośnej i kontrowersyjnej „Pasji” Gibson zyskał opiniętwórcy niesfornego, niepoprawnego politycznie i balansującego nakrawędzi tego, co w Hollywood dopuszczalne. Jego długo oczekiwany,najnowszy film jest wielkim widowiskiem i ucztą dla oczu, ale raczejnie odkrywa przed nami nowych światów, a jego przesłanie ześlizguje sięw banał.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną