Kino do śmiechu
Ambitne tytuły nie mają szans w kinach. Widać to wyraźnie po wynikach frekwencyjnych polskich filmów.
Ambitne tytuły nie mają szans w kinach. Widać to wyraźnie po wynikach frekwencyjnych polskich filmów. Największą popularnością cieszy się kino gatunkowe: zwłaszcza komedie, kryminały oraz melodramaty. Na czołowych miejscach rodzimego box office’u brakuje tylko bajek dla dzieci, ale te niechętnie są kręcone przez naszych reżyserów. Pułapem nie do przebicia dla artystycznych propozycji jest granica 200 tys. widzów. Nawet dla „Tryptyku rzymskiego” zrealizowanego na podstawie tekstu Jana Pawła II zapora ta okazała się nie do sforsowania, co należy uznać za sporą niespodziankę. Dotychczas wszystkie filmy papieskie bez problemu osiągały dużo lepsze wyniki.

Oglądalność polskich filmów wprowadzonych na ekrany w 2007 r. przedstawia się następująco:
 

1. Dlaczego nie!, reż. Ryszard Zatorski, 1 139 464 widzów (115 kopii)

2. Świadek koronny, reż. Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak, 943 534 widzów (81 kopii)

3. Ryś, reż. Stanisław Tym, 778 529 widzów (120 kopii)

4. Testosteron, reż. Tomasz Konecki i Andrzej Saramonowicz, 675 208 widzów (125 kopii)

5. Jasne błękitne okna, reż. Bogusław Linda, 58 879 widzów (45 kopii)

6. Południe Północ, reż. Łukasz Karwowski, 17 320 widzów (45 kopii)

7. Tryptyk rzymski, reż. Marek Luzar, 6748 widzów (81 kopii)

8. Bezmiar sprawiedliwości, reż. Wiesław Saniewski, 4364 widzów
(25 kopii)

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj