Recenzja filmu: "Café de los Maestros", reż. Miguel Kohan

Café de los Maestros
Legendarni mistrzowie tanga zapraszają

Osiemdziesięcioletnia Virginia Luque, niegdysiejsza gwiazda filmu, teatru i tanga, przymierza przed lustrem kostium, starannie maluje usta, następnie wychodzi na scenę i wiwatującym tłumom oświadcza: „Jeszcze mogę!”. Zaczyna śpiewać i nikt nie ma najmniejszej wątpliwości, że naprawdę może. Inni weterani złotych czasów argentyńskiego tanga z lat 40. i 50. ubiegłego wieku też wciąż potrafią. Spotkali się na planie filmu „Cafe de los Maestros”, który wyreżyserował dokumentalista Miguel Kohan, ale pomysłodawcą i producentem przedsięwzięcia jest Gustavo Santaolalla, sławny argentyński kompozytor, zdobywca dwóch Oscarów (za muzykę do filmów „Babel” i „Tajemnica Brokeback Mountain”).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną