Recenzja filmu: "Italianiec", reż. Andrej Krawczuk

Italianiec
Wzrusza, co w dzisiejszym kinie zdarza się rzadko

Rosyjski film Andreja Krawczuka odbył tournée po festiwalach filmów o tematyce dziecięcej i zgromadził kolekcję nagród oraz wyróżnień. Jak najbardziej zasłużenie, ponieważ „Italianiec” zwyczajnie wzrusza, co w dzisiejszym kinie zdarza się rzadko. Ale oprócz łzawej historii o sześcioletnim chłopcu poszukującym matki zwraca uwagę doskonale sfilmowane tło. Jest to dzisiejsza Rosja, lecz ta gorsza, kategorii drugiej, a może nawet trzeciej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną