Recenzja filmu: "Walkiria", reż. Bryan Singer

Walkiria
Zapotrzebowanie na portret dobrego Niemca nieudacznika?

Nie wydaje się, by „Walkiria” z Tomem Cruise’em w roli Clausa von Stauffenberga rozgrzała polską widownię. Ale też jej nie zmrozi. Jest to nieźle zagrany kawałek amerykańskiego kina akcji, bez żadnych zaskoczeń i bez pogłębionych analiz psychologicznych. Obawy, że film Bryana Singera będzie heroizował opór oficerów Wehrmachtu przeciwko Hitlerowi, nie potwierdzają się. Film pokazuje raczej, jak słabi i nieudolni byli spiskowcy, którzy 20 lipca 1944 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną