Recenzja filmu: "Spadkobiercy cara", reż. Konstanty Odiegow

Spadkobiercy cara
O potrzebie religijnego zakorzenienia współczesnej Rosji

Konstanty Odiegow to znany w Rosji dokumentalista, autor ponad pięćdziesięciu filmów o Syberii. „Spadkobiercy cara”, jego trzecia fabuła, także rozgrywa się na dalekiej północy, w maleńkiej wiosce, gdzie „człowieka rzadziej można spotkać niż dzikie zwierzę”. Nędzny świat z dziesiątkami jednakowo wyglądających baraków, z wiecznie pijanymi mieszkańcami, narzekaniem, moralną degrengoladą i brakiem perspektyw na przyszłość, przypominają reporterską relację z piekła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną