Recenzja filmu: "Zapaśnik", reż. Darren Aronofsky

Zapaśnik
Rourke udowodnił, że i w ringu, i w życiu warto walczyć do końca.

Nominację do Oscara miał grający główną rolę w „Zapaśniku” Mickey Rourke, jak najbardziej zasłużenie, ale dlaczego nie dostał jej charakteryzator? Nie było za co nagradzać – Rourke naprawdę dziś tak wygląda. Cóż, na swój wygląd trzeba zapracować, a Rourke naprawdę się przyłożył. I oto aktor wraca na plan w roli wręcz idealnie dobranej do sytuacji, w jakiej się znalazł. Gra bowiem podstarzałego zapaśnika, którego wyczyny pamiętają jeszcze tylko najwięksi fani.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną