Recenzja filmu: "International", reż. Tom Tykwer

International
Po piramidzie Madoffa: Tykwer trafił tym filmem w dziesiątkę

Tom Tykwer jest wytrawnym niemieckim reżyserem, który postawił sobie jeden cel: podbić Hollywood. W „Pachnidle” udowodnił, że świetnie sobie radzi z międzynarodową obsadą, dialogami w języku angielskim i połączeniem dynamicznej akcji z psychologią. Jego najnowsze widowisko „International” to już produkt pozbawiony indywidualnego piętna, idealnie wpasowujący się w konwencję amerykańskiego thrillera.

Agent Interpolu (Clive Owen), wspomagany przez nowojorską prawniczkę (Naomi Watts), wpada na trop tajemniczej korporacji handlującej bronią.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną