Recenzja filmu: "Generał. Zamach na Gibraltarze", reż. Anna Jadowska

Generał. Zamach na Gibraltarze
Alternatywna wersja katastrofy Sikorskiego

O Jezu, zabili generała! – krzyczy kurier Jan Gralewski, znajdując martwego Sikorskiego w pałacu gubernatora. Niewykluczone, że podobny okrzyk wyda zrozpaczony widz w czasie projekcji filmu „Generał. Zamach na Gibraltarze”. Sprawcą zabójstwa jest historyk Dariusz Baliszewski, a odpowiedzialność za współudział w tej zbrodni ponosi firma TVN, która wspaniałomyślnie dała pieniądze na produkcję filmu (i serialu!). Na korzyść reżyserki Anny Jadowskiej przemawia to, że prawdopodobnie nie miała świadomości współudziału w podejrzanym przedsięwzięciu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną