Recenzja filmu: "Mleko", reż. Semih Kaplanoglu

Mleko
Dla widza z Zachodu może to być mleko denerwujące

Zbliżenie kobiety wiszącej twarzą do ziemi. Unieruchomionej na drzewie. Z jej ust wyłania się głowa węża. Jakieś ręce wyciągają czarnego gada. Takich elektryzujących, naturalistycznych obrazów z pogranicza złego snu, surrealistycznej poezji i brutalnej rzeczywistości jest w „Mleku” więcej.

Turecki reżyser Semih Kaplanoglu buduje niepokojący nastrój i głównie nim opowiada intymną historię trudnej relacji 40-letniej matki oraz zdającego maturę syna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną