Recenzja filmu: "Che. Rewolucja", reż. Steven Soderbergh

Che. Rewolucja
El Comendante: piękna hagiografia

Trudno określić dwuczęściową epopeję Stevena Soderbergha, poświęconą słynnemu El Comendante, innym słowem niż piękna hagiografia. W sumie trwa ona ponad cztery i pół godziny, lecz polski dystrybutor zdecydował się na wyświetlanie jej w dwóch rzutach. Na początek oglądamy więc rozdział zatytułowany „Che. Rewolucja”, opisujący najsłynniejszy epizod legendarnej drogi lekarza-partyzanta, a mianowicie obalenie w 1959 r. reżimu kubańskiego dyktatora Batisty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną