Recenzja cyklu filmów: "Arcydzieła Polskiego Kina", reż. Andrzej Żuławski

Klasyk prowokator
Każdy tytuł ma swoją legendę

Po opublikowaniu głośnego wywiadu-rzeki, w którym Andrzej Żuławski nakłuwa nadęty balon polskiego zaścianka filmowego, zastanawiano się, czy kiedykolwiek jeszcze wróci do reżyserii. Tymczasem w cyklu „Arcydzieła Polskiego Kina” na DVD przypomniano jego wczesne filmy zrealizowane 30 lat temu: debiutancką „Trzecią część nocy”, „Diabła” i „Na srebrnym globie”. Każdy tytuł ma swoją legendę. Za pierwszym, w którym Żuławski sfilmował okupacyjną codzienność niezgodnie z kanonem narzuconym przez Szkołę Polską, ciągnie się odium dzieła bluźnierczego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną