Recenzja filmu: "Kobieta w Berlinie", reż. Max Färberböck

Kobieta w Berlinie
Pewne tabu niemieckiej historii

Poprzez dochowanie jedności miejsca, czasu i akcji film Maxa Färberböcka „Kobieta w Berlinie” przypomina klasyczny dramat. Niemcy przegrali wojnę. Ich kobiety są wydane na łup radzieckich zwycięzców. Zaczyna się od gwałtów i morderstw, potem przemoc przechodzi we wspólne pijaństwa i „wojenne małżeństwa”, bo co bardziej doświadczone życiowo kobiety wybierają sobie „opiekunów”, a na koniec przychodzi otrzeźwienie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną