Recenzja filmu: "Lwica" reż. Pablo Trapero

Lwica
Film jest chłodnym, a przez to bardzo wzruszającym zapisem buntu młodej matki.

Codzienność za kratami to jeden z ulubionych tematów kina sensacyjnego, podjęty z wyjątkowym wyczuciem przez latynoskiego reżysera Pablo Trapero. W „Lwicy” Argentyńczyk buduje dramat 20-letniej studentki (świetna rola Martiny Gusman) skazanej na wieloletnią odsiadkę za to, że w szale zazdrości zabiła kochanka zdradzającego ją chłopaka. Kto tak naprawdę jest winny zabójstwa – nie wiadomo. Zagadka kryminalna nie zostaje do końca wyjaśniona, zresztą nie ona wydaje się w filmie najważniejsza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną