Recenzja filmu: "Cichy chaos", reż. Antonio Luigi Grimaldi

Cichy chaos
Nanni Moretti w filmie o sztuce czekania

Konfrontacja ze śmiercią zmusza człowieka do obcowania z życiem. Przekonuje się o tym Pietro, zamożny człowiek sukcesu, który nagle owdowiał. Wciśnięty w rolę samotnego ojca, odkłada na bok wszystkie dotychczasowe namiętności i skupia się na swojej dziesięcioletniej córce, Claudii. Mężczyzna przestaje jeździć do pracy, za to dzień w dzień przesiaduje w parku pod szkołą córki, czekając aż mała skończy lekcje. Właśnie o sztuce czekania opowiada najnowszy film Grimaldiego.

„Cichy chaos" to wcale nie gorzka opowieść o zmaganiu się ze złośliwymi spiskami przeznaczenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną