Recenzja filmu: Małe sekrety, reż. Alice Nellis

Małe sekrety
Jak Czesi to robią? Prawie nic się nie dzieje, a film wciąga

Jak Czesi to robią? Prawie nic się nie dzieje, a film wciąga, jakby opowiadał sensacyjną historię. Podobnie jest w „Małych sekretach” Alice Nellis (Czeszka, jak najbardziej, tylko wyszła za Amerykanina), które z siedmioletnim opóźnieniem wchodzą na nasze ekrany. Zanim trafią do Polski kolejne tytuły coraz bardziej cenionej reżyser, zobaczmy, od czego zaczynała. W prologu mamy scenę erotyczną, niech jednak początek nas nie zmyli, bo dalej film opowiada o czymś zupełnie innym, choć kobieta widziana w pościeli odegra w tej historii ważną rolę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną