Recenzja filmu: Załoga G, reż. Hoyt Yeatman

Załoga G
Rodzicom lubiącym poczciwego Disneya wyprawę do kina odradzam

Dynamiczny rozwój technologii 3D natchnął hollywoodzkich filmowców do podjęcia kolejnego ambitnego wyzwania: połączenia kina aktorskiego z trójwymiarową animacją. „Załoga G” Hoyta Yeatmana juniora nie jest pierwszym eksperymentem w tej dziedzinie. Pionierskie zastosowanie tej kombinacji znajdziemy już m.in. we „Władcy pierścieni”. Ale jej szerokie rozwinięcie w disneyowskiej fabule na pewno stanowi przełom. Akcja nawiązuje do szpiegowskiej serii z Bondem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną