Recenzja gry: „Age of Wonders III”
Age of Wonders III
Solidna propozycja dla amatorów niespiesznych turówek z klasycznym sztafażem w postaci elfów, rycerzy, wróżek i orków.
materiały prasowe

Pierwsza od dekady strategiczna gra turowa z zacnej serii „Age of Wonders” nie jest tylko kolejnym powtórzeniem formuły wypracowanej przez pierwsze części „Heroes of Might&Magic”, co sugerują malkontenci. Owszem, jest zachowawcza, ale wyróżnia ją to, co zawsze było siłą „AoW”: przeniesienie układu armii z mapy strategicznej na mapę taktyczną, czyli pole bitwy. Można zatem próbować oflankować wroga mniejszymi oddziałami, dzięki takiemu manewrowi znacznie silniejszymi, niżby to wynikało z dodawania. Solidna propozycja dla amatorów niespiesznych turówek z klasycznym sztafażem w postaci elfów, rycerzy, wróżek i orków.

 

Triumph Software, Techland, Windows

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj