Recenzja gry: „Divinity: Original Sin II”
Sen na jawie
Przepiękny sen na jawie.
materiały prasowe

W zamierzchłej erze przedkomputerowej miłośnicy gier fabularnych przeżywali je w wyobraźni pod reżyserską batutą Mistrza Gry. Niczym w otwierającej scenie serialu „Stranger Things”, gdy przygodę grupy śmiałków zakończyło spotkanie z Demogorgonem – potworem tak potężnym, że zdawał się ucieleśnieniem koszmaru. Gdybyśmy wtedy byli w stanie przewidzieć, jak wyprawy w baśniowe światy magii i miecza mogłyby wyglądać w formie cyfrowej, marzylibyśmy właśnie o takiej grze jak „Divinity: Original Sin II”.

„Divinity: Original Sin II”, Larian Studios, GOG.com, Windows

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj