Recenzja gry: „Uncharted: The Lost Legacy”

Awanturnice
Silne kobiety, inteligentne i świadome celu, zdecydowanie zbyt rzadko obsadzane są w pierwszoplanowych rolach w grach.
materiały prasowe

Silne kobiety, inteligentne i świadome celu, zdecydowanie zbyt rzadko obsadzane są w pierwszoplanowych rolach w grach. W „Uncharted: The Lost Legacy” na poszukiwanie archeologicznych skarbów Indii wyruszyły aż dwie charyzmatyczne heroiny – Chloe i Nadine, znane z poprzednich gier awanturniczego cyklu „Uncharted”. I jest to główna zaleta oraz wyróżnik najnowszej produkcji Naughty Dog, pomyślanej jako dopełnienie zamkniętej już przecież historii niezapomnianego Nathana Drake’a.

„Uncharted: The Lost Legacy”, Naughty Dog, Sony, PlayStation 4

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną