Kawiarnia literacka

Obrona Herty Müller przed jej ziomkami
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności pierwsze dni polskiej złotej jesieni spędziłem w towarzystwie pochodzącej z rumuńskiego Banatu niemieckiej pisarki Herty Müller.

Dobrze znana w Polsce autorka „Nizin” okazała się osobą niezwykle przystępną. Jej rumuńskie doświadczenia od razu dały o sobie znać. Polak i Niemka z Rumunii się dogadają, wszak obydwoje wywodzą się z kultur poślednich – tym bardziej poślednich, im głośniej sławiących swoją wielkość. Herta Müller, mikra osoba o charakterystycznej urodzie rasowej czarownicy, raczyła mnie fantastycznymi anegdotami o wielkich kultury rumuńskiej. Zwłaszcza o Emilu Cioranie, z którym się przyjaźniła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną