Recenzja książki: Andrzej Sapkowski, "Żmija"

Bo to zła kobieta była
Ponieważ jednak wszystko opiera się na stereotypie, nie czekamy na nic w napięciu

Wielbicieli prozy Andrzeja Sapkowskiego czeka zaskoczenie. Po trylogii husyckiej (ostatni tom „Lux perpetua” ukazał się w 2006 r.) i serii o Wiedźminie najsłynniejszy polski autor fantasy zapragnął czegoś całkiem nowego i zmierzył się ze współczesnością. Nowa powieść stara się być męską, wojenną przygodą dla chłopców lubiących zabawy z bronią. Akcję „Żmii” umieścił pisarz w czasie wojny w Afganistanie, a bohaterem jest radziecki żołnierz o zdolnościach paranormalnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną