Recenzja książki: Maja Wolny, "Kara"

O miłości i autostradach
Debiutancką powieść naszej byłej koleżanki z działu kultury

Bohaterka powieści Mai Wolny, tytułowa Kara (od Karolina), kończy trzydzieści lat. Urodziny świętuje w samotności, jadąc nocą samochodem z Krakowa do Brukseli. Wraca do Belgii,­ gdzie siedem lat temu przyjechała na stypendium i została, tak jak wiele jej rówieśni­czek w tamtych czasach. Symbolicznym gestem pożegna­nia z ojczyzną było pozbycie się laptopa z polską czcionką. Urodziny to dobra okazja do podsumowań, zwłaszcza że przeszła naprawdę dużo, nawet jak na dziewczynę żyjącą w ciekawych czasach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną