Recenzja książki: Julian Rebes, "Potwór i panna"

Środkowoeuropejski horror
Autor, Julian Rebes, to pseudonim, podobno skrywający osobę dość znaną publicznie.

"Potwór i Panna” Juliana Rebesa (pseudonim, podobno skrywający osobę dość znaną publicznie) to książka absolutnie zwariowana. Epicka narracja na ponad trzysta stron, właściwie bez dialogów. Dla jednych będzie ona stanowić chaotyczny strumień świadomości, na pograniczu grafomanii czy kiczu, dla drugich jawić się może jako pełna rozmachu historia. Główny bohater podróżuje przez czas gnany nienasyceniem. To opowieść o głodzie poznania i głodzie miłości, o przemocy i cierpieniu, które mogą prowadzić do rozkoszy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną