Recenzja książki: John Updike, "Wdowy z Eastwick"

Emerytowane czarownice
W nowym wydaniu czarownice są bardziej ludzkie i mniej stereotypowe niż w młodości

Głośna powieść Johna Updike’a „Czarownice z Eastwick” ukazała się 1984 r., po 20 latach z okładem pisarz wrócił do swoich bohaterek: Aleksandry, Jane i Sukie. We „Wdowach z Eastwick” czarownice, które po okrutnych harcach rozjechały się po Stanach – już jako wdowy wracają do miejsca, gdzie oddawały się czarnej magii i gdzie uśmierciły z zazdrości jedną ofiarę.

Teraz mają koło siedemdziesiątki, życie seksualne już ich nie nęci, na babcie też nie bardzo się nadają, bo są dalej zajęte tylko sobą, a nie dziećmi i wnukami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną