Recenzja książki: Dan Lungu, "Jestem komunistyczną babą"

Stare dobre czasy
Książka pokazuje, że są ludzie, którym przed 1989 r. żyło się lepiej.

Wraz z upadkiem komuny zamknięto fabrykę, w której Emilia Apostoe pracowała od lat. Dla niej rewolucja grudniowa z 1989 r. była tak naprawdę końcem prawdziwego życia. Teraz pozostały jej tylko wspomnienia zza żelaznej kurtyny.

„Jestem komunistyczną babą!” – wykrzykuje bohaterka książki Dana Lungu, kiedy córka Alice pragnie ją przekonać, by w nadchodzących wyborach głosowała na liberałów. Alice wyemigrowała do Kanady, gdy tylko otwarto granice.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną