Kawiarnia literacka

Księżyc nad wsiomiasteczkiem
A wiedzę o prowincji czerpać będą nie ze Świętych Ksiąg, nie ze znaków na ziemi i niebie, jeno z serialu „Dom nad rozlewiskiem”, stworzonego przez demiurgów masowej wyobraźni i wyświetlanego na plazmach gorejących w niedzielny wieczór.

Zaprawdę, to będzie jedyne lustro na gościńcu, o które dopominał się Stendhal – powiada anonimowy Prorok w liście do telewidzów, a ci potakują głowami i tuż po dwudziestej zasiadają wygodnie w fotelach. Ja również zasiadam, jakem prowincjusz, przypominając sobie podobne proroctwo Przemysława Czaplińskiego w „Powrocie centrali”.

Jestem pod wielkim wrażeniem determinacji i refleksu, z jakim kultura popularna reanimuje prowincję po ustrojowej zapaści 1989 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną