Kawiarnia literacka

Biust butelki
To będzie lekki felieton karnawałowy o napoju z bąbelkami.

Muszę przyznać się do pewnego dziwactwa. Kolekcjonuję puszki i małe plastikowe butelki po coca-coli z różnych krajów, a nawet różnych kontynentów. Wydawać by się mogło, że wszędzie obowiązuje ten sam graficzny standard i wszechobowiązujące logo pisane falistą, łacińską czcionką. Tak nie jest. Zdumiewające też, jak przyzwyczajeni jesteśmy do zachodniego logo i jakie poruszenie mogą wywoływać na dobrze znajomej czerwonej puszce, w miejscu, gdzie zawsze jest biały napis coca-cola, chińskie domki, hebrajskie zawijasy czy arabskie szlaczki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną