Recenzja książki: Charles Bukowski, "Światło błyskawicy za górą"

Żyć, by pisać
Pośmiertny tom poetycki

Charles Bukowski wszedł do literatury niczym sprzedawca biblii. Co prawda, wyrzucili go przez drzwi, ale zapomnieli zamknąć okna. Drzwiami okazała się proza, oknem poezja. Utożsamiany z Beat Generation, sam utożsamiał się tylko z Bukowski Generation. Notorycznie rzucając niepicie, popadając w kolejne życiowe tarapaty, każdego dnia miał materiał na kilka wierszy i parę stron do książki.

W Polsce długo nieobecny, zaistniał w latach 90. Jak to on na odwrót, czyli prozą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną