Fragment książki "Pensjonat"
Pani z Polski? To w Polsce jeszcze są Żydzi? Kuzyn Jakow zawiózł mnie tam swoim subaru, dawno temu, zaraz po szabacie.

Pokój na pierwszym piętrze był całkiem spory, choć mniejszy, niż się wydawało w pierwszej chwili. Raptem cztery-pięć kroków od drzwi do okna, trzy-cztery od szafy do taboretu z miską i przyborami do mycia. Pokój jak pokój, czego się spodziewać w domu wczasowym tej kategorii? Wszystkie pokoje jednakowe, z widokiem na ogród lub na podwórko. Na ogród lepiej. I widok ładniejszy, i przyjemniej, bo nie czuć od kuchni, a w nocy nie słychać, jak pies szczeka na sąsiedniej posesji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną