Recenzja książki: Mark Leonard, "Zrozumieć Chiny"
Co ty wiesz o Chinach?
Obowiązkowa lektura dla każdego, kto usiłuje zrozumieć globalny nieład.

Chiny cierpią w Polsce na podwójne niezrozumienie: z powodu ideologicznej niechęci do reżimu i anachronicznych wyobrażeń o życiu w Państwie Środka. Tym większe jest nasze zagubienie, gdy okazuje się przypadkiem, że Chiny to nie tylko Tybet i Czerwona Książeczka, a głównym środkiem lokomocji w Pekinie od dawna nie są już rowery. Ktokolwiek jednak zapragnie dowiedzieć się czegoś więcej o rozkwicie Chin, trafia zwykle na ten sam problem: opasłe i najczęściej przestarzałe dzieła sinologiczne, na wwidok których opuszcza nas wszelka ciekawość.

Na tym tle prawdziwym objawieniem jest książka Marka Leonarda „Zrozumieć Chiny”. Brytyjski politolog i dyrektor Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych wybrał się w podróż po chińskich ośrodkach myśli i opisał, jak elity władzy w Pekinie postrzegają rozwój swojego kraju, gdzie widzą jego miejsce w świecie i jak wyobrażają sobie docelowy ład polityczny i gospodarczy swojego państwa. „Co myślą Chiny?” – tak brzmiał tytuł książki Leonarda w oryginale i polski wydawca niepotrzebnie go zmienił.

Chiny myślą na potęgę – zarówno pod względem liczby ośrodków badawczych, jak i celu, jaki przyświeca tej refleksji. Neokomi – jak Leonard przezywa neokomunistycznych rządców w Pekinie – pełną parą przygotowują kraj do zajęcia roli supermocarstwa, a za największe wyzwanie uważają dziś zagospodarowanie schyłku Ameryki. Nie ma w tym cienia megalomanii, raczej świadomość, że Chiny po krótkiej przerwie wracają na należne im miejsce.

Obowiązkowa lektura dla każdego, kto usiłuje zrozumieć globalny nieład.

Mark Leonard, Zrozumieć Chiny, przeł. Witold Falkowski, Media Lazar /Nadir, Warszawa 2010, s. 256

 

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj