Recenzja książki: Julia Fiedorczuk, "Poranek Marii i inne opowiadania"

Zdania jak szpilki
O krzywdzie, bólu i przemocy seksualnej

Poetka Julia Fiedorczuk zadebiutowała jako prozaiczka. Trudno wręcz uwierzyć, że „Poranek Marii” to debiut – tak dojrzale brzmią te opowiadania. Zdania dobrze skrojone potrafią kłuć jak szpilki. Czasem dotykają jeszcze mocniej dzięki temu, czego nie mówią. Fiedorczuk opowiada o krzywdzie, o bólu, przemocy seksualnej, pokazuje moment, kiedy życie bohaterek (najwięcej jest tu kobiecych portretów) nagle wypada ze swojej osi.

Zdarza się to Marii z tytułowego opowiadania „Poranek Marii” o Zetce, czyli pewnej nastolatce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną