Recenzja książki: Ludwik Stomma, "Kultura zmienną jest"

Nie wiem, kim jestem
Po lekturze można stracić poczucie przynależności do narodu lub zacznąć wątpić we własne umiłowanie ojczyzny.

Doprawdy nie wiem kim jestem – patriotą czy nacjonalistą? A wszystko to za sprawą Ludwika Stommy i jego obrazoburczego pisarstwa. Potrafi bowiem, jak nikt inny, namieszać w głowach statecznym czytelnikom ten autor, wyróżniający się spośród innych ogromną erudycją i uwielbieniem pisania „pod prąd”.

O jego poprzedniej książce, noszącej podtytuł „Antropologia historii” (dziś recenzowane dzieło jest kontynuacją tamtych esejów), pisałem m.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną