Recenzja książki: Camilla Läckberg, "Kaznodzieja"

Kryminalna kanikuła
Skomplikowane relacje rodzinne. W konwencji kryminału.

Zasoby szwedzkiej prozy kryminalnej zdają się nieprzebrane: Henning Mankell i Stieg Larsson, do tego jeszcze młode wilki szwedzkiego kryminału, czyli Jens Lapidus czy Johan Theorin. I jest jeszcze Camilla Läckberg, od jakiegoś czasu nazywana królową skandynawskiego kryminału.

„Kaznodzieja” jest drugą częścią sagi powieściowej Läckberg. Autorka, podobnie jak wielu innych pisarzy skandynawskich, postawiła na opis uroków i mroków życia na prowincji, umieszczając akcję powieści w niewielkiej miejscowości Fjällbace, modnym miejscu letnich wywczasów Szwedów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną