Kawiarnia literacka

Już cicho, już zaśnij
Na ulicach getta warszawskiego (obchodzimy właśnie kolejną rocznicę powstania w getcie) pełno było dzieci wychudzonych, leżących na ziemi. Że niby odpoczywają.

Większością z nich, jeśli tylko miały szczęście, zajmowała się doktor Adina i jej koleżanki pielęgniarki. Ze skupieniem odmierzały syropki, których nie miały. I wszyscy lekarze robili to, czego praktycznie nie mogli robić: leczyć bez leków. Doktor Adina, jak już naprawdę nic nie mogła, to raz podała morfinę. Najpierw rodzinom personelu. Z pierwszego piętra starego budynku na Stawkach uśmiechała się siwa pani. Wyciągnęła ufnie rękę, a pielęgniarka zrobiła zacisk gumową rurką.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną