Recenzja książki: Roberto Bolaño, "Dzicy detektywi"

Ciągła ucieczka
Parodystyczny obraz świata literatów i wydawców

Tę książkę można czytać jako zapis agonii albo jako grę”, powiedział o „Dzikich detektywach” Roberto Bolaño. Czytani na serio „Detektywi” są historią pokolenia, które dorastało w czasach rewolucji kubańskiej i Maja ’68, „zaczytywało się Marksem i Rimbaudem aż do skrętu kiszek” i odczuło na własnej skórze katastrofę lewicowych utopii.

W połowie lat 70. w Meksyku kilkunastu młodych poetów tworzy awangardową grupę „bebechorealistów”, by „zrewolucjonizować poezję meksykańską”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną