Fragment książki: "Fiolet"
Eleonora Kępińska patrzyła na męża z niepokojem. Blady, niewyspany, popijał poranną kawę w milczeniu. Nie śmiał się, nie dowcipkował, nie podszczypywał jej, nie klepał po tyłku, jak to miał w zwyczaju. Po tylu latach spędzonych wspólnie, czytała w nim jak w książce. Wiedziała więc od razu: coś go gryzło.
Wydawnictwo Runa / Bellona
Wydawnictwo Runa/materiały prasowe

Wydawnictwo Runa / Bellona

1.

Przytłumiony, terkoczący dźwięk, przypominający serię strzałów z karabinu maszynowego, rozdarł ciszę pokoju.
  - Hej, Robokop! Jesteś tam? - Na ekranie pojawiło się kilka słów.
  Brak odpowiedzi.
  Po dłuższej chwili kolejna linijka zamigała zniecierpliwieniem.
  - Znowu śpisz? Poobiednia drzemka? Wstawaj, leniu!
  Do pokoju wszedł starszy, siwiejący mężczyzna, w dłoni trzymał kubek parującej herbaty. Spojrzał na ekran i od razu twarz pojaśniała mu uśmiechem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną