Kawiarnia literacka

Legendy indyjskie
Nie ma takiego kraju jak Indie. Są India Shopy: śmierdzące kadzidełka, Budda odlany byle jak z plastiku i odklejające się bindi.

Tak sobie podśpiewywałam pod nosem ruszając podniebnym pekaesem w stronę Bombaju, a raczej Mumbaju, żeby było politycznie poprawnie. No, ale zobaczymy, co tam mi pokażą, cwaniaki jedne, czym mnie zadziwią. Mnie! Znawczynię miasta takiego i siakiego, orędowniczkę smogu, przeciwniczkę nudnej przyrody. Trochę musiałam spuścić z tonu: na lotnisku skwar, chociaż to druga w nocy. Naganiacze ciągną za rękaw. A pojedź do naszego hotelu, a nasza taksówka najlepsza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną