Recenzja książki: Zachar Prilepin, "Patologie"

Parszywa wojna
Krew, pot i łzy, rozmyte przez wódkę, zagłuszone wolą życia.

Ta książka wyjątkowa jest przede wszystkim z powodu jej autora. Zachar Prilepin w Czeczenii walczył dwukrotnie: w 1996 i 1999 r. Był kapitanem specnazu, czyli sił specjalnych. W „Patologiach” opisał właśnie ten rozdział swojego życia. Rosyjski pisarz figurą niezwyczajną jest także dlatego, iż należy do nielegalnej Partii Narodowo-Bolszewickiej.

Tym, co najgłębiej odczuwa się podczas lektury „Patologii”, jest strach: prawdziwy, wręcz zwierzęcy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną