Kawiarnia literacka

Sabat czarownic, czyli listy bestsellerów
Wcale nie czuję się zaniepokojony narzekaniami polonistek i bibliotekarek na to, że „młodzież nic nie czyta”.

Nie czuję się zaniepokojony, ponieważ pamiętam, że największe bestsellery ostatnich lat („Harry Potter”, seria o Mikołajku i saga „Zmierzch”) bez wyjątku należą do literatury młodzieżowej. Nie czyta więc, ale nie czyta Norwida i wykazuje się tu zdrowym instynktem właściwym zbuntowanym nastolatkom. Ale pod ławką czyta. Dość powiedzieć, że ostatni tom sagi „Zmierzch” liczy sobie siedemset dziewiętnaście stron. Dodajmy do tego, że powodzeniem cieszy się Sapkowski i w ogóle – gatunek fantasy, a wszystko stanie się jasne: młodzież szuka w literaturze głównie wampirów, wiedźm i czarów, szuka mrocznych baśni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną