Recenzja książki: Herta Müller, "Huśtawka oddechu"

Anioł głodu
Zbiór opowiadań, które bardzo przypominają te Tadeusza Borowskiego i Sołżenicyna
materiały prasowe

Herta Müller jest pisarką niemieckojęzycznej enklawy w Rumunii. I w swej prozie z uporem trzyma się własnego mikrośrodowiska, niemal obsesyjnie dokumentując ucisk, prześladowania Niemców z Banatu – przez Rosjan po 1945 r. i przez Rumunów. Jej ojciec w czasie wojny był powołany do SS, matka znalazła się w radzieckim obozie pracy. Ona sama rumuńskiego nauczyła się dopiero, gdy miała 15 lat. W 1987 r., po debiucie literackim w Rumunii, przeniosła się do Niemiec zachodnich, gdzie nadal była prześladowana przez agentów Securitate, dobrze usadowionych w ziomkostwie banackim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną